-Ale pięknie..- westchnęła mała.
-Noo... jest super.- powiedziałam zapatrzona na piękny księżyc i gwiazdy.
***
Nadszedł w końcu dzień imprezy. Dziewczyny już są. Mała właśnie zaczęła czesać Magdę. Po niej będzie Gosia a ja na koniec.Ach... ciekawe jak się chłopacy odstawią. Tak się rozmarzyłam, że nawet nie wiedziałam kiedy nadeszła moja kolej na czesanie.
-Może być plecionka?- zapytała mnie moja siostra.
-No jasne. Wiesz, że je uwielbiam.- powiedziałam uradowana. Wyszło, że moja fryzurka, była prosta, ale śliczna. Kocham kłosa. Ach... i jeszcze teraz się ubrać, umalować i takie tam.
Po jakimś czasie. Gosia miała na sobie to, Magda to, a ja to. Wyglądałyśmy super. Mała się postarała. Hahahahahahahahahhaha, nie wierzę.......przyszli chłopacy. Weszli już do mojego pokoju. Ale wyglądają nieźle. Chłopacy wyglądali normalnie. To fajnie. Ale ja idę pierwszy raz na imprezę i nie bardzo wiem jak wyglądać. Ale no cóż.... wprawię się :P Przywitali się z nami przytulając. Kieran od razu przeszedł do Nikoli.
-Cześć, jestem Kieran, a ty?- zapytał małą podając jej rękę.
-Jestem Nikol. Ty grasz w Room 94?- zapytała. Wszyscy zrobiliśmy zdziwione oczy, o prócz mnie. Wiem, że ich lubi.
-Tak razem z tymi, za mną.- kiwnął głową na chłopaków.
-Wiem. Lubię was. Jedziemy na wasz koncert.- powiedziała i się uśmiechnęła.
-Widzę, że Nikola zauroczyła nam Kieran'a.- powiedział do mnie Dean.
-Jak widać.- zaśmiałam się. Dean objął mnie i położył głowę na moim ramieniu.
-Jesteście bardzo podobne.- powiedział Kit.
-Ech.... nie tak jak Alex i Emily. Jak bliźniaczki, tyle, że z różnicą wiekową.- zaśmiała się Nikol.
-Ooo...- powiedział Kier i wziął ją na ręce.- Kocham cię, Nikol.- powiedział patrząc jej w oczy z uśmiechem.
-Ja ciebie też.- powiedziała i przytuliła się do niego. To było suodkie <3
-Słodziaki..- westchnął Kit. Stał zaraz obok mnie, więc oparłam się o niego ramieniem. Dean i tak już siedział rozłożony na kanapie.
-No widzisz... jak chcesz to też ją weź.- powiedziałam i poklepałam go po karku.
-No racja..- powiedział.
-Cześć Nikol.- powiedział Kit stając obok Kieran'a, który trzymał moją siostrę. Ta jak go zobaczyła to oczy jej się zaświeciły i wyciągnęła rączki do niego. Jak zobaczyła Kieran'a też miała taki błysk w oku.
-Cześć Kit.- powiedziała wtulona w Kit'a Nikol. i pomyśleć, że młoda odbiera mi mężusia. Hahahaha :3
-Ech. i pomyśleć, że Nikola zabiera mi mężusia....- zaśmiałam się do dziewczyn. Nikola wychyliła się zza Kit'a i puściła mi oczko.
-Że co?- zapytał Sean. Łoł .. odezwał się. Szaleje wariot.
-Hahaha... no bo my jako wasze fanki, wymyślałyśmy sobie, że np. ja będę z Dean'em, Alex z Kit'em i takie tam.- zaśmiała się Gosia. Dean słysząc, że ona z nim a ja z Kit'em to tak jakby nagle... no nie wiem.
-Ja z Kieran'em!- krzyknęła nagle Nikol. Wszyscy się zaśmialiśmy. Kieran słysząc to odebrał ją Kit'owi i zrobił jej karuzele.
-Dobrze. Jutro zabieram cię wszystkim i idziemy na plac.- powiedział przez śmiech Kier.
-Dobra, biorę cię za słowo.-powiedziałam.
-Spoko..
***
Muzyka grała głośno, alkohol się lał, ludzie się bawili, a my razem z nimi. To zabawne, bo akurat leciała piosenka chłopaków. Śpiewaliśmy ją i skakaliśmy. Jak na korki to i tak nieźle wariowałam. Najlepiej się bawiłam z Magdą, Kieran'em i Dean'em. A Sean, Gosia i Kit.. Ej właśnie.. a gdzie Kit?
-Gdzie jest Kit?!- próbowałam przekrzyczeć muzykę.
-Poszedł po procenty!- zaśmiał się Kieran.
Skoro tak... no to bawimy się dalej. Gosia i Sean siedzieli i gadali. Chyba dobrze im się gadało. Ale on jest zboczony i rozśmieszał Gosię swoimi tekstami. Jakieś laski się do nas doczepiły. A konkretnie do Dean'a i Kieran'a. Sean był nie naruszony. Z resztą Gosia by na to nie pozwoliła. Ciekawe jak z Kit'em....Jakaś laska próbowała pocałować Dean'a. Jak to zobaczyłam to od razu ruszyłam w jj stronę z Magdą.
-Co ty do cholery robisz?!- zaczęła wkurwiona Magda.
-Całuje się z moim chłopakiem.- odpowiedziała i zamiast nas wysłuchać to znów biegła do Dean'a.
-O nie, nie tak prędko, dziewczynko.- powiedziałam i złapałam tą dziewczynę za ramię i przyciągnęłam w naszą stronę. Ta laska się zamachnęła i chciała mi dać z liścia ale Dean złapał jej rękę.
-Zostaw ją.- powiedział wrogo do niej. Ona najarana nim nie zwracała na nic uwagi po za nim.
-O Dean.... może powiedz tej tu..- wskazała na mnie.- żeby się nie wtrącała w nas.- to mnie zaskoczyło. NAS?!
-Nas?! Przecież ja cię nawet nie znam!- czułam, że Dean jest na serio zły.
-Ważne, że ja cię znam i kocham.- zatrzepotała rzęskami jakby myślała, że coś jej to da. Pusta zdzira.
-Ja też go znam i kocham i co?- wkroczyła wkurzona Gosia.- Odwal się, bo jak nie to będziesz mieć z nami do czynienia.- warknęła.
-Pfffff..... jeszcze tu wrócę...
-Zobaczymy...,- warknęłam.
Ta wkurzająca lafirynda odeszła a Dean nadal buzował złością. Gosia cmoknęła go w usta na uspokojenie. On się na nią spojrzał. Widać, że coś go gnębi.
***
Dean gdzieś uciekł. Ja też się ukradkiem wymknęłam od znajomych. Pech chciał, że wpadłam na Kit'a.
-Alex?-zapytał.
-Czeeść, Kit.
-Wymknęłaś się.
-Skąd wiesz?
-Ech... po prostu wiem. Dean jest gdzieś na dworze, widziałem jak wychodził.- powiedział Kit.
-Jeju, Dzięki, dzięki, dzięki Kit- uradowana rzuciłam mu się na szyję i cmoknęłam w usta. Szybko odeszłam od niego i kierowałam się na dwór.
W końcu wyszłam. Śwież i zimne Londyńskie powietrze odbiło się ode mnie.
-Ale chłodno....- westchnęłam. Zobaczyłam Dean'a, który siedział na jednym z drzew. No pięknie... mam korki.. ja tam nie wejdę. Podeszłam do drzewa.
-Dean?
-Czego?- warknął.
-Ej, ej, ej... nie pozwolę sobie na takie coś, Jasne?
-Alex? Ojej, przepraszam, ja tylko...
-Dean co się z tobą dzieje? Czekaj wejdę tam do ciebie.
-Ale ty masz korki..
-Pfff... też mi coś.- po chwili byłam już na tym samym drzewie co on.
-Weszłaś tu..w korkach?- był wyraźnie zaskoczony.- Większość dziewczyn.. albo raczej wszystkie dziewczyny by kazały mi zejść, a ty weszłaś tu do mnie... łoł.. szacun.
-Mówiłam ci już, że odstaje od innych.- uśmiechnęłam się do niego, licząc, że to coś zmieni.
-Pewnie chciałabyś wiedzieć co jest ze mną co?
-Dokładnie tak.- przytaknęłam.
-Pamiętasz jak Gosia mówiła o tym, że wy jako fanki wybierałyście sobie nas, że np. Kit jest twój albo coś takiego?
-Noo, tak.
-Dlaczego ty wybrałaś Kit'a?
-Czekaj.. co?- zaśmiałam się.- pytasz dlaczego wybrałam jego, a nie np. ciebie?
-No tak.
-No bo.... ech... Gosia znała was szybciej ode mnie i od razu się jej spodobałeś, a jak tylko coś o tobie powiedziałam..- przerwał mi.
-Jak co np. powiedziałaś o mnie?
-Że masz super włosy, albo fajną stylówkę, albo, że jesteś przystojny...no różne takie to ona zaraz się wkurzała, że jesteś jej i mam sobie wybrać innego. No to wybrałam Kit'a. Ale kurczę.....wybrałam go bo wydawał się taki niewinny i cichy, no i tak jest, ale przyznam, że teraz mogłabym wybrać każdego z was, bo już was poznałam i wiem jacy jesteście na prawdę.
-Mogę coś spróbować?- zapytał. Nie wiedziałam o co mu chodzi, ale niech mu będzie.
-Mam się bać?- zaśmiał się.
-Nie.- powiedział.
-To okej.- powiedział i się uśmiechnęłam. Ostatnio dużo się uśmiecham. To dobrze. A taki wpływ ma na mnie Room 94.
Dean się przybliżył. Nasze twarze dzieliły milimetry. Wtem musnął moje wargi. Ja to oddałam. Pocałunek stał się bardziej natarczywy. Kiedy chciałam go odwzajemnić on się odsunął z szyderczym uśmieszkiem.
-To było to chciałeś spróbować?- zapytałam.
-No tak. Teraz już wszystko wiem.
-Ale co wiesz? Nie rozumiem cię..- westchnęłam. On dalej uśmiechał się tak. To było dziwne. O co mu chodzi?
-Dowiesz się w swoim czasie. Ale pamiętaj, że nie możesz nikomu o tym mówić jasne?
-No wow? Jakby si Gosia o tym dowiedziała to by mnie zabiła...
-A więc o to chodzi... nie chcesz jej zranić bo to twoja przyjaciółka.
-No tak. Czekaj.... zrobiłeś to by sprawdzić, czy gdyby nie Gosia, wybrałabym cię. To było specjalnie.... jesteś okropny....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz